Case studies

Sklep, który wycenia produkt na wymiar

Jak przenieśliśmy wycenę z arkusza i maila do sklepu: cena liczona z wymiarów, 78 wariantów zakończeń, minimum zamówienia, arkusz dla produkcji.

Zapytaj o wycenę Przeczytaj, jak to zrobiliśmy

Miarka i ołówek na ciętym parapecie
24 moduły autorskiej wtyczki
78 wariantów zakończeń wyrobu
2 sposoby liczenia ceny, m² i mb
0 przepisywania danych do produkcji

Kluczowe informacje o wdrożeniu

  • Klient: producent wyrobów na wymiar — parapety, nakładki, blaty kamienne, wyroby z blachy
  • Problem: produktu na wymiar nie da się sprzedać z koszyka — każda sztuka ma inną cenę, a wycena szła mailem i telefonem
  • Rozwiązanie: autorska wtyczka do sklepu: kalkulator ceny z wymiarów, silnik minimum zamówienia, warianty zakończeń, progi wysyłki, arkusz dla produkcji
  • Skala: 24 moduły, 78 wariantów zakończeń wyrobu, wycena według metra kwadratowego i bieżącego
  • Realizacja: AURANET Jan Schenk, rozwój ciągły, wdrożenia etapami

Wyzwanie: sklep dla produktu, który nie ma ceny

Produkt na wymiar łamie założenie, na którym stoi każdy sklep internetowy: że pozycja w katalogu ma cenę. Tutaj cena powstaje dopiero wtedy, gdy klient poda wymiary, wybierze materiał, grubość, sposób wykończenia krawędzi i to, co ma się stać z końcówkami. Każda z tych decyzji zmienia kwotę, a część z nich zmienia też to, czy zamówienie w ogóle da się wykonać.

Dopóki takiej logiki nie ma w sklepie, siedzi ona w głowach ludzi. Klient pisze maila z wymiarami, ktoś liczy w arkuszu, odsyła wycenę, klient prosi o zmianę o pięć centymetrów i cykl zaczyna się od nowa. Zamówienie, które powinno trwać trzy minuty, zajmuje dwa dni i dwie osoby.

Jak działa system

Droga zamówienia produktu na wymiar Wymiary i materiał trafiają do kalkulatora, ten liczy cenę wg metra kwadratowego lub bieżącego, dolicza obróbkę i zakończenia, sprawdza minimum zamówienia, wylicza koszt wysyłki, a na końcu generuje arkusz dla produkcji. Wymiaryi materiał Wycenam² / mb Obróbkai zakończenia Minimumi wysyłka Arkusz dlaprodukcji Od wymiaru do arkusza produkcyjnego jedna ścieżka, bez maila i bez przepisywania danych Każdy krok jest walidowany — błędny wymiar nie przechodzi dalej, a cena nigdy nie powstaje poza systemem.

Wycena z wymiarów, nie z cennika

Każdy produkt ma zadeklarowany sposób liczenia: według metra kwadratowego, metra bieżącego albo w trybie właściwym dla danego materiału. Klient podaje wymiary, kalkulator liczy cenę na bieżąco i pokazuje ją, zanim cokolwiek trafi do koszyka. Ta sama logika działa po stronie serwera, więc cena w zamówieniu nigdy nie jest tym, co przyszło z przeglądarki.

Obróbka i zakończenia jako osobne decyzje

Przy wyrobach z blachy dochodzą gięcia i obróbki, każda z własną wyceną i własnymi ograniczeniami. Przy parapetach — sposób wykończenia końcówek, dla którego przygotowano 78 wariantów przypisanych do konkretnych produktów. Klient wybiera z tego, co naprawdę da się wykonać dla jego wymiaru, a nie z uniwersalnej listy.

Minimum zamówienia, które nie blokuje sprzedaży

Produkcja ma próg opłacalności — poniżej pewnej powierzchni zlecenie kosztuje więcej, niż przynosi. Zamiast odrzucać takie zamówienia, system dolicza do nich minimum i mówi o tym wprost w koszyku. Klient widzi, dlaczego drobne zamówienie ma taką cenę, i najczęściej po prostu zamawia więcej.

Wysyłka liczona od tego, co faktycznie jedzie

Płaska stawka za wysyłkę przy produkcie na wymiar jest albo stratą, albo odstraszaczem. Progi wysyłkowe liczą się z parametrów zamówienia i są pokryte testami, bo to jedyne miejsce w sklepie, w którym błąd w regule kosztuje realne pieniądze przy każdej paczce. Osobno obsłużona jest wysyłka wyrobów długich, których nie przyjmie standardowy kurier.

Arkusz dla produkcji zamiast przepisywania

Zamówienie wychodzi z systemu jako dokument dla hali: wymiary, materiał, obróbki, zakończenia, ilości. Nikt nie przepisuje niczego z maila ani z panelu — a większość reklamacji przy produkcji na wymiar bierze się właśnie z przepisywania.

Czego się nauczyliśmy

Kalkulator to nie jest formularz. To reguły biznesowe klienta zapisane w kodzie — a reguły biznesowe zmieniają się częściej niż kod. Dlatego wszystko, co może być nastawą, jest nastawą w panelu: progi, dopłaty, minimum. Programista wchodzi wtedy, gdy zmienia się sposób liczenia, nie gdy zmienia się liczba.

Najdroższe pliki to te, które robią pieniądze. W tym projekcie serce wyceny i moduł wyświetlania cen są ze sobą sprzężone na tyle mocno, że każda zmiana wymaga diagnozy przed dotknięciem. Zapisaliśmy to wprost w dokumentacji projektu jako listę plików, których nie rusza się bez sprawdzenia, co jeszcze od nich zależy. To nie jest wstyd — to mapa min, którą warto mieć narysowaną.

Lista zadań prowadzona w dwóch miejscach zawsze się rozjedzie. W pewnym momencie w projekcie istniała kolejka zadań w dokumentacji i druga w rejestrze — funkcja wdrożona i zafakturowana pół roku wcześniej nadal figurowała jako „do zrobienia”. Od tamtej pory obowiązuje jeden rejestr i jedno miejsce prawdy.

Dla kogo jest to rozwiązanie

Dla producentów, u których cena zależy od parametrów podanych przez klienta: wyroby cięte na wymiar, konfekcjonowane, montowane z komponentów, usługi wyceniane z powierzchni lub długości. Sygnał, że pora to zautomatyzować, jest prosty — jeśli handlowiec liczy oferty w arkuszu i odsyła je mailem, to ten arkusz jest gotową specyfikacją kalkulatora.

Najczęstsze pytania

Czy da się to zrobić na gotowej wtyczce?

Do prostej wyceny z powierzchni — tak. Kłopot zaczyna się przy regułach, które są specyficzne dla produkcji: minimum zamówienia liczone inaczej dla różnych grup, warianty wykończenia zależne od wymiaru, wysyłka wyrobów nietypowych. Gotowe rozwiązania obsługują pierwsze dziesięć procent przypadków, a firma żyje z pozostałych dziewięćdziesięciu.

Ile trwa wdrożenie takiego kalkulatora?

Zależy od liczby reguł, nie od liczby produktów. Najdłużej trwa nie programowanie, tylko wydobycie reguł z głów ludzi, którzy liczą oferty ręcznie — bo część z nich nigdy nie została nigdzie zapisana. Dlatego pracujemy etapami: najpierw jedna grupa produktowa, potem kolejne.

Czy klient może sam zmieniać ceny i progi?

Tak i to jest warunek, żeby całość miała sens. Wszystko, co jest liczbą — stawki, dopłaty, progi, minimum — siedzi w panelu. Kod odpowiada za sposób liczenia, nie za wartości.

Co z klientem, który i tak woli zadzwonić?

Zadzwoni — i to jest w porządku. Różnica polega na tym, że osoba odbierająca telefon liczy w tym samym kalkulatorze, co klient w sklepie. Jedna logika, jedna cena, zero rozbieżności między tym, co powiedziano przez telefon, a tym, co widać na stronie.

Następny krok

Liczysz oferty w arkuszu i odsyłasz je mailem? Napisz, co produkujesz i od czego zależy cena — odpowiemy, ile z tego da się przenieść do sklepu i od której grupy produktowej zacząć. Zapytaj o wycenę albo napisz na office@auranet.com.pl. Odpowiadamy w 24 godziny.

Podobny problem u Ciebie?

Napisz, z czym się mierzysz. Odpowiemy, jak wyglądałoby to u Ciebie i ile kosztuje. Odpowiadamy w 24 godziny.

Zapytaj o wycenę