Case studies

Od zera do 18 tysięcy kliknięć miesięcznie w pięć miesięcy

Jak zbudowaliśmy trwałą warstwę treści w serwisie, w którym oferty znikają razem z towarem: 317 hubów, słownik pojęć, audyt faktów. Liczby z Search Console.

Zapytaj o wycenę Przeczytaj, jak to zrobiliśmy

Plac dealerski o zmierzchu
18 507 kliknięć w sierpniu, z zera w marcu
317 trwałych stron modeli
89 haseł w słowniku pojęć
84% ruchu serwisu z nowej warstwy

Kluczowe informacje o wdrożeniu

  • Klient: importer samochodów z Chin, sprzedaż na rynku polskim
  • Problem: w serwisie ogłoszeniowym strona oferty żyje tyle, co samochód w sprzedaży — praca SEO znika razem z ofertą
  • Rozwiązanie: trwała warstwa treści odporna na rotację stocku: huby modeli, słownik pojęć, rankingi liczone z danych katalogowych
  • Efekt: od zera w marcu do 18 507 kliknięć i 336 962 wyświetleń miesięcznie w sierpniu
  • Realizacja: AURANET Jan Schenk, kwiecień–wrzesień 2026, prace trwają

Wyzwanie: ruch, który się nie kumuluje

W serwisie ogłoszeniowym strona pojedynczej oferty żyje tyle, co samochód w sprzedaży. Auto schodzi — adres przestaje istnieć. Google indeksuje, pozycjonuje, a po kilku tygodniach zastaje pustkę. Praca wykonana na ofercie znika razem z nią, a serwis zaczyna od zera przy każdej rotacji stocku.

Punktem wyjścia było zero. W marcu domena nie miała w Search Console ani jednego wyświetlenia — serwis, plan treści i cała struktura powstały od podstaw.

Architektura rozwiązania

1. Trwała warstwa stron — 317 hubów modeli

Jeden adres na model, niezależny od tego, czy akurat mamy egzemplarz na placu. Hub opisuje model, nie ofertę: dane techniczne, warianty, kontekst rynkowy. Oferty przychodzą i odchodzą, hub zostaje i zbiera historię w wyszukiwarce.

2. Słownik pojęć — 89 haseł

Kupujący często szuka funkcji i technologii, nie nazwy modelu. Każde pojęcie dostało własną stronę, a większość z nich jest automatycznie wiązana z pojazdami w katalogu, więc hasło prowadzi do aut faktycznie dostępnych w sprzedaży.

3. Rankingi liczone z danych, nie z opinii

Nie „naszym zdaniem najlepsze”, tylko zestawienia wyliczane z parametrów katalogowych. Jeden stały adres na ranking, dane odświeżane cyklicznie, zmiany miesięczne publikowane osobno — dzięki temu adres zbiera wartość zamiast rozpraszać ją na dziesiątki wariantów.

4. Dostępność dla modeli językowych

Plik llms.txt i struktura treści przygotowana pod cytowanie w odpowiedziach AI. W motoryzacji pytanie „ile kosztuje ten model w Polsce” coraz częściej trafia najpierw do czatu, nie do wyszukiwarki.

5. Świadoma rezygnacja z liczb w szablonach

Powtarzalne bloki na hubach nie zawierają kwot ani warunków handlowych. Powód jest prosty: te wartości się zmieniają, a wpisane na stałe w kilkaset stron dałyby kilkaset nieprawdziwych zdań nazajutrz po zmianie. Dane, które się zmieniają, żyją w jednym miejscu, do którego pozostałe strony linkują.

Audyt faktów: 372 poprawione pola

Treści generowane na skalę mają wadę, której nie widać w narzędziach SEO: powielają twierdzenie, które brzmi sensownie, a jest nieścisłe. W tym wypadku dotyczyło to formalności i terminów importu — opisy rozeszły się z tym, co klient deklaruje na własnych stronach informacyjnych.

Te strony przyjęliśmy za źródło prawdy: są deklaracją klienta, więc nie wymagały dopytywania, a każda rozbieżność była sprzecznością wewnętrzną w serwisie. Zweryfikowane i poprawione zostały 372 pola treści w trzech przebiegach.

Dlaczego kontrola końcowa nie jest przy tym formalnością. Podmiana na setkach pól to operacja, w której pojedynczy błąd w regule mnoży się przez liczbę rekordów. Jeden z przebiegów trzeba było cofnąć i powtórzyć. Stąd dwie zasady, które stosujemy od tamtej pory: reguła podmiany idzie najpierw na próbkę, a kopia zapasowa dostaje unikalną nazwę przy każdym uruchomieniu, żeby kolejny przebieg nie nadpisał poprzedniej.

Wyniki

Wzrost kliknięć z wyszukiwarki miesiąc po miesiącu Słupki: marzec 0, kwiecień 66, maj 1512, czerwiec 2853, lipiec 9577, sierpień 18507 kliknięć. marzeckwiecieńmaj czerwieclipiecsierpień 0661 512 2 8539 57718 507 Kliknięcia z wyszukiwarki, miesięcznie Google Search Console, cała witryna
MiesiącKliknięciaWzrost m/mWyświetleniaŚrednia pozycja
marzec0—0—
kwiecień66—8497,4
maj1 512×22,936 6877,2
czerwiec2 853×1,966 7656,7
lipiec9 577×3,4187 0475,7
sierpień18 507×1,9336 9625,8
Google Search Console, cała witryna. Wrzesień do 21. dnia: 14 807 kliknięć — tempo utrzymane.

Sama warstwa hubów, w porównywalnych oknach 28-dniowych, urosła z 995 kliknięć przy 29 896 wyświetleniach (przed przebudową) do 16 296 kliknięć przy 327 307 wyświetleniach. CTR wzrósł z 3,33% do 4,98%, średnia pozycja poprawiła się z 7,3 na 5,7. Huby odpowiadają dziś za 84% kliknięć całego serwisu.

Czego te liczby nie mówią

Katalog rośnie automatycznie, więc rośnie też liczba adresów — część wzrostu wyświetleń bierze się stąd. Dlatego obok liczb bezwzględnych podajemy dwie, których liczba stron nie tłumaczy: CTR z 3,33% do 4,98% i średnia pozycja z 7,3 na 5,7. Serwis może mieć dowolnie dużo adresów i nadal stać na dziesiątej pozycji z CTR poniżej trzech procent.

Nie pokazujemy również wpływu na sprzedaż. Search Console mierzy ruch, nie zamówienia — a uczciwy case study mówi, czego nie zmierzył.

Dla kogo jest ten wzorzec

Jeśli Twój asortyment rotuje — części, pojazdy, nieruchomości, maszyny, oferty pracy — SEO robione na stronach pojedynczych pozycji jest pracą na wynajem. Trwałą wartość buduje warstwa, która przeżywa rotację: kategorie, modele, pojęcia, zestawienia. Reszta to kwestia tego, żeby ta warstwa mówiła prawdę również wtedy, gdy zmienią się ceny i terminy.

Najczęstsze pytania

Ile trwa zbudowanie takiej warstwy treści?

W tym wdrożeniu pierwsze wyniki pojawiły się w drugim miesiącu, a wzrost ustabilizował się w piątym. Tempo zależy od wielkości katalogu i od tego, ile danych da się wykorzystać automatycznie — huby modeli powstają z danych katalogowych, nie z ręcznego pisania.

Czy to zadziała przy mniejszym katalogu?

Tak, choć skala wyniku będzie inna. Mechanizm nie zależy od liczby produktów, tylko od tego, czy asortyment rotuje. Przy stu pozycjach trwała warstwa to kilkanaście stron, a nie kilkaset — ale różnica między nią a jej brakiem jest ta sama.

Co z ofertami, które znikają — zostawiać czy usuwać?

Oferta, która się skończyła, nie powinna zostawiać ani pustej strony, ani błędu. Użytkownik i wyszukiwarka mają trafić na hub modelu, czyli na stronę, która nadal odpowiada na to samo pytanie i pokazuje dostępne warianty.

Skąd wiadomo, że treść generowana na skalę mówi prawdę?

Z audytu wobec źródła, które klient sam utrzymuje. W tym wdrożeniu były to strony informacyjne serwisu — każda rozbieżność między nimi a opisami była sprzecznością wewnętrzną, więc dało się ją wykryć i poprawić bez angażowania klienta w uzgodnienia.

Następny krok

Masz katalog, który rotuje, i ruch, który nie chce się kumulować? Napisz, co sprzedajesz i skąd biorą się dane o produktach — odpowiemy, jak wyglądałaby u Ciebie trwała warstwa treści. Zapytaj o wycenę albo napisz na office@auranet.com.pl. Odpowiadamy w 24 godziny.

Podobny problem u Ciebie?

Napisz, z czym się mierzysz. Odpowiemy, jak wyglądałoby to u Ciebie i ile kosztuje. Odpowiadamy w 24 godziny.

Zapytaj o wycenę